Leki z grupy GLP-1 zrobiły w ostatnich latach prawdziwą rewolucję w leczeniu otyłości. Semaglutyd czy tirzepatyd potrafią zmniejszyć apetyt, poprawić kontrolę glikemii i doprowadzić do dużej redukcji masy ciała. Problem w tym, że u kobiet w okresie menopauzy odchudzanie potrafi wyglądać nieco inaczej. Przeczytaj artykuł przygotowany przez LuMedic i dowiedz się więcej.
Spadek estrogenów sprzyja odkładaniu tłuszczu trzewnego, zmianom składu ciała i utracie części masy mięśniowej. Nic dziwnego, że naukowcy zaczęli sprawdzać, czy u takich Pacjentek leki GLP-1 można skuteczniej wykorzystać w połączeniu z hormonalną terapią menopauzay, czyli HTM.
Dane pokazują coś ciekawego
Najnowsze dane sugerują, że kobiety w menopauzie stosujące jednocześnie HTM i leki działające na szlak GLP-1 mogą tracić więcej kilogramów niż Pacjentki przyjmujące sam lek przeciw otyłości.
Co ważne, podobny sygnał pojawił się już w badaniach z semaglutydem, a następnie został zaobserwowany także w przypadku tirzepatydu. To jeszcze nie oznacza, że mamy potwierdzoną „superterapię”, ale z punktu widzenia evidence-based medicine temat zasługuje na uwagę.
Menopauza zmienia sposób, w jaki organizm gospodaruje energią
Wraz z menopauzą dochodzi do dużych zmian hormonalnych. Spadek stężenia estrogenów wiąże się ze zmianą rozmieszczenia tkanki tłuszczowej. Tłuszcz częściej zaczyna gromadzić się w okolicy brzucha, a jednocześnie może zmniejszać się masa beztłuszczowa. Do tego dochodzą zmiany apetytu, aktywności fizycznej, snu i metabolizmu.
To dlatego popularne określenie „menopauzalny brzuch” nie jest wyłącznie kwestią estetyki. Większa ilość tłuszczu trzewnego wiąże się z większym ryzykiem rozwoju insulinooporności, cukrzycy typu 2 i chorób sercowo-naczyniowych.
HTM może pomóc w części problemów związanych z menopauzą, ale warto wyjaśnić jedną rzecz – sama terapia hormonalna nie jest lekiem odchudzającym.
Jak podkreśla Mayo Clinic, jej podstawowym zastosowaniem jest leczenie objawów menopauzy, takich jak uderzenia gorąca czy dolegliwości urogenitalne, a także ograniczenie utraty gęstości kościi. Hormony mogą wpływać na rozmieszczenie tkanki tłuszczowej i pośrednio ułatwiać kontrolowanie masy ciała, ale nie należy oczekiwać, że sama HTM spowoduje znaczącą utratę kilogramów.

Pierwszy ważny sygnał: semaglutyd i HTZ
Jednym z pierwszych badań, które zwróciły uwagę na możliwe połączenie obu terapii, była praca zespołu związanego z Mayo Clinic, opublikowana w 2024 roku.
Naukowcy przyjrzeli się 106 kobietom po menopauzie z nadwagą lub otyłością, które stosowały semaglutyd. Część z nich jednocześnie otrzymywała terapię hormonalną. Różnica w redukcji masy ciała była widoczna właściwie na każdym etapie obserwacji.
Po trzech miesiącach kobiety stosujące HTM straciły średnio około 7% masy ciała, podczas gdy w grupie bez HTM było to około 5%. Po sześciu miesiącach było to odpowiednio 13 i 9%, po dziewięciu 15 i 10%, a po roku 16 i 12%.
To nie jest różnica, którą można zignorować, ale jednocześnie trzeba zachować chłodną głowę. Było to badanie retrospektywne, czyli badacze analizowali dane dotyczące Pacjentek, które już otrzymywały określone leczenie. Nie był to randomizowany eksperyment, w którym kobiety losowo przydzielono do HTM lub jej braku.
Ważne: badanie pokazało związek, ale nie udowodniło, że to właśnie HTM była przyczyną większego spadku masy ciała.
Teraz pojawiły się dane dotyczące tirzepatydu
Jeszcze ciekawsze wyniki przyniosło badanie opublikowane w 2026 roku w „The Lancet Obstetrics, Gynaecology & Women’s Health”. Ponownie był to zespół badaczy związanych z Mayo Clinic. Tym razem sprawdzono, jak HTM wpływa na efekty leczenia tirzepatydem.
Analizą objęto 120 kobiet po menopauzie z nadwagą lub otyłością, które stosowały tirzepatyd przez co najmniej 12 miesięcy. Czterdzieści z nich przyjmowało jednocześnie terapię hormonalną, a 80 stanowiło grupę porównawczą.
Kobiety stosujące tirzepatyd razem z HTM straciły średnio 19,2% masy ciała, podczas gdy u kobiet stosujących tirzepatyd bez HTM było to 14%. Różnica wyniosła więc 5,2 punktu procentowego.
Jeszcze bardziej interesujące było to, ile kobiet osiągnęło bardzo dużą redukcję masy ciała. W grupie stosującej HTM większa część Pacjentek osiągała co najmniej 20-, 25- czy 30-procentową utratę masy ciała.
Badacze zaobserwowali też korzystne zmiany metaboliczne w obu grupach. U kobiet stosujących HTM pojawiły się dodatkowo korzystne zmiany dotyczące ciśnienia rozkurczowego, triglicerydów oraz jednego z parametrów związanych z funkcją wątroby.
Brzmi jak dowód, że HTM wzmacnia działanie tirzepatydu? Jeszcze nie, ale tu zaczyna się najważniejsza część – evidence-based medicine
Badanie dotyczące tirzepatydu było retrospektywne i obserwacyjne. Kobiety nie zostały losowo przydzielone do HTM. Naukowcy zastosowali dopasowanie statystyczne, uwzględniając wiek, BMI, wiek i rodzaj menopauzy, wcześniejsze leczenie otyłości oraz cukrzycę. To zwiększa wiarygodność porównania, ale nie usuwa wszystkich możliwych czynników zakłócających.
Możliwe jest więc, że kobiety stosujące HTM różniły się od pozostałych także pod innymi względami. Mogły mieć inne zachowania zdrowotne, lepszy sen, większą aktywność fizyczną albo inaczej podchodzić do diety. Nie można też wykluczyć innych różnic, których dokumentacja medyczna nie pozwoliła dokładnie uchwycić.
Dlatego z punktu widzenia evidence-based medicine właściwy wniosek brzmi nie „HTM zwiększa skuteczność tirzepatydu”, tylko raczej „U kobiet po menopauzie stosujących tirzepatyd zaobserwowano związek między równoczesną HTM a większą utratą masy ciała, co wymaga potwierdzenia w badaniach randomizowanych”.
Dlaczego estrogeny miałyby wzmacniać działanie GLP-1?
Estrogeny nie są wyłącznie hormonem związanym z układem rozrodczym. Wpływa na metabolizm, wrażliwość insulinową, apetyt, rozmieszczenie tkanki tłuszczowej i gospodarkę energetyczną. Z kolei GLP-1 uczestniczy w regulacji apetytu, sytości, wydzielania insuliny i metabolizmu glukozy.
Możliwe, że połączenie obu mechanizmów tworzy korzystne środowisko metaboliczne. Prościej – GLP-1 ogranicza apetyt i pomaga zmniejszyć ilość spożywanej energii, a przywrócenie odpowiedniego działania estrogenów może częściowo przeciwdziałać metabolicznym konsekwencjom menopauzy. To jednak nadal jest hipoteza biologiczna. Nie możemy powiedzieć, że właśnie ten mechanizm odpowiada za większą utratę masy ciała obserwowaną w badaniach.

Mayo Clinic widzi w tym coś więcej niż pojedynczy przypadek
Istotne jest to, że podobny wynik pojawił się przy dwóch różnych lekach. Najpierw obserwowano większą redukcję masy ciała u kobiet stosujących HTM i semaglutyd. Później podobny schemat pojawił się przy tirzepatydzie. To zwiększa zainteresowanie hipotezą, że nie chodzi wyłącznie o specyficzną interakcję jednego konkretnego leku z hormonami.
Nie oznacza to, że mamy już dowód na uniwersalną zasadę. Dane dotyczą konkretnych grup kobiet po menopauzie, a liczebność badań jest niewielka.
Warto pamiętać, że tirzepatyd nie jest klasycznym pojedynczym agonistą GLP-1. Działa zarówno na receptor GLP-1, jak i GIP. Dlatego wyniki dotyczące tirzepatydu nie powinny być automatycznie przenoszone na każdy lek z tej kategorii.
HTZ nie powinna być jednak przepisywana tylko po to, żeby schudnąć
Jeżeli kobieta ma wskazania do hormonalnej terapii menopauzy (HTM) z powodu objawów menopauzy, decyzja o jej zastosowaniu powinna wynikać z bilansu korzyści i ryzyka związanego z HTM. Mayo Clinic podkreśla, że znaczenie mają wiek, czas od menopauzy, rodzaj zastosowanych hormonów, droga podania, dawka oraz indywidualne czynniki ryzyka.
HTM nie jest więc „dodatkiem do Ozempicu czy Mounjaro”, który należy dołączyć każdej kobiecie chcącej schudnąć. Nie ma też podstaw, aby rozpoczynać terapię hormonalną wyłącznie po to, żeby zwiększyć efekt leku przeciw otyłości.
Jeżeli jednak Pacjentka ma wskazania do HTM, a jednocześnie wymaga farmakologicznego leczenia otyłości, nowe dane sugerują, że warto patrzeć na te dwie kwestie razem, zamiast traktować je jako całkowicie niezależne.
Co jeszcze trzeba sprawdzić?
Przede wszystkim, potrzebne są większe, prospektywne i randomizowane badania. To one pozwolą odpowiedzieć na pytanie, którego obecne badania obserwacyjne nie rozstrzygają.
Potrzebne będą również dane dotyczące składu traconej masy ciała. Sama liczba kilogramów nie mówi wszystkiego. Z punktu widzenia zdrowia, szczególnie ważne jest, ile tracimy tkanki tłuszczowej, a ile mięśni. W przypadku kobiet po menopauzie jest to szczególnie istotne, ponieważ wraz z wiekiem naturalnie rośnie ryzyko utraty masy i siły mięśniowej.
Naukowcy powinni również dokładniej sprawdzić wpływ obu terapii na zdrowie sercowo-naczyniowe, kości, wątrobę, gospodarkę glukozową oraz objawy menopauzy.
Czy HTM i leki GLP-1 mogą działać razem skuteczniej? Prawdopodobnie jest to możliwe, a obecne dane dają ku temu coraz mocniejsze przesłanki, ale z perspektywy evidence-based medicine nadal jesteśmy na etapie, na którym mówi się o obiecującym sygnale, a nie o udowodnionej synergii. Na razie najlepszym podejściem pozostaje więc leczenie każdej części problemu zgodnie z jej wskazaniami.
tekst powstał w oparciu o źródła:
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11209769/
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S3050503825001451


