Przez wiele lat kobiety słyszały diagnozę PCOS, czyli zespół policystycznych jajników (ang. Polycystic Ovary Syndrome). Teraz w świecie medycyny pojawiła się nowa nazwa – PMOS (ang. Polyendocrine Metabolic Ovarian Syndrome).

To nie jest nowa choroba ani zmienione rozpoznanie. PMOS to przede wszystkim zmiana nazewnictwa, która ma lepiej oddawać rzeczywisty charakter tego zaburzenia.

PCOS odchodzi do historii?

Osoby, które wcześniej otrzymały diagnozę PCOS, nadal mają taką samą jednostkę chorobową. Zmienia się tylko nazwa, nie sama choroba. Objawy, sposoby diagnostyki oraz podejście do leczenia pozostają więc związane z tym samym zespołem zaburzeń hormonalnych i metabolicznych.

Przez lata określenie PCOS sugerowało, że głównym problemem są policystyczne jajniki, czyli obecność torbieli. To jednak było jednym z największych nieporozumień związanych z tą nazwą. W rzeczywistości u wielu Pacjentek nie występują klasyczne zmiany widoczne w badaniu USG, a struktury określane jako torbiele często są niedojrzałymi pęcherzykami jajnikowymi, a nie typowymi torbielami.

Dlaczego PCOS zmienił nazwę na PMOS?

Nowa nazwa, czyli PMOS, ma pokazać, że problem jest znacznie szerszy niż same jajniki. Zespół ten obejmuje wiele obszarów funkcjonowania organizmu – gospodarkę hormonalną, metabolizm, zdrowie reprodukcyjne, skórę, masę ciała, a także samopoczucie psychiczne.

Skrót PMOS pochodzi od słów:

Polyendocrine – wskazuje na zaangażowanie wielu układów hormonalnych.

Metabolic – podkreśla znaczenie procesów metabolicznych, między innymi insulinooporności.

Ovarian – nadal odnosi się do związku z funkcją jajników.

Syndrome – to po prostu słowo zespół.

Nowa nazwa ma pomóc lekarzom i Pacjentkom spojrzeć na problem całościowo. PCOS przez lata bywał traktowany głównie jako problem ginekologiczny związany z miesiączką i płodnością, podczas gdy jest to zaburzenie obejmujące cały organizm.

Takie objawy ma PMOS

Tak naprawdę, objawy PMOS pozostają takie same jak wcześniej opisywane przy PCOS. U różnych osób mogą wyglądać zupełnie inaczej, dlatego mówi się, że jest to bardzo różnorodny zespół.

Do najczęściej wymienianych objawów należą:

– nieregularne miesiączki lub brak owulacji,

– trudności z zajściem w ciążę,

– nadmierne owłosienie,

– trądzik,

– przetłuszczająca się skóra,

– przerzedzanie włosów na głowie,

– problemy z utrzymaniem prawidłowej masy ciała,

– zaburzenia związane z gospodarką insulinową.

Ciekawostką jest to, że dwie osoby z PMOS mogą wyglądać zupełnie inaczej pod względem objawów. Jedna może zgłaszać głównie problemy skórne, inna zaburzenia cyklu, a jeszcze inna trudności metaboliczne. I to właśnie ta różnorodność była jednym z powodów poszukiwania lepszej nazwy.

Czy PMOS oznacza większe ryzyko zdrowotne?

Zmiana nazwy ma też zwrócić uwagę na fakt, że PMOS nie dotyczy tylko i wyłącznie płodności. U części osób wiąże się bowiem z większym ryzykiem zaburzeń metabolicznych, takich jak insulinooporność, cukrzyca typu 2 czy problemy związane z układem sercowo-naczyniowym.

Przez lata wiele kobiet skupiało się przede wszystkim na objawach takich jak nieregularny cykl czy możliwość zajścia w ciążę. Tymczasem równie ważne jest monitorowanie ogólnego stanu zdrowia, stylu życia i czynników metabolicznych.

Nowe określenie PMOS ma przypominać, że leczenie i opieka powinny być kompleksowe, a zatem obejmować nie tylko ginekologa, ale często też endokrynologa, dietetyka czy innych specjalistów.

Czy trzeba ponownie diagnozować PCOS jako PMOS?

Odpowiadając krótko, nie. Sama zmiana nazwy nie oznacza konieczności wykonywania nowych badań ani ponownej diagnostyki. To oznacza, że osoby z rozpoznaniem PCOS nie stracą nagle swojej diagnozy.

Okres przejściowy będzie wymagał czasu, ponieważ dokumentacja medyczna, publikacje naukowe, materiały edukacyjne i codzienny język lekarzy nie zmieniają się z dnia na dzień. Przez pewien czas można więc spotykać obie nazwy – PCOS i PMOS. Warto o tym pamiętać, żeby zwyczajnie się nie pogubić.

Czy nazwa PMOS coś realnie zmieni?

Dla wielu Pacjentek największą wartością tej zmiany jest sposób myślenia o chorobie. Nazwa PCOS przez lata prowadziła do przekonania, że problem dotyczy przede wszystkim jajników i „torbieli”. PMOS ma podkreślić, że jest to złożone zaburzenie hormonalno-metaboliczne.

Lepsza nazwa może oznaczać większą świadomość, szybsze rozpoznawanie problemu i bardziej kompleksowe podejście do leczenia. To ważne, ponieważ wiele osób przez lata szukało odpowiedzi na swoje objawy, nie wiedząc, że mogą one mieć wspólną przyczynę.

Nowy rozdział w medycynie

Zmiana PCOS na PMOS jest dobrym przykładem tego, jak medycyna rozwija się wraz z lepszym poznaniem chorób. Czasami sama nazwa może wydawać się jedynie nic nie znaczącym szczegółem, ale w przypadku zespołów przewlekłych sposób ich opisywania wpływa na świadomość Pacjentów, podejście lekarzy i kierunki badań. Wiemy o tym w LuMedic.

PMOS ma przypominać, że za skrótem nie kryje się wyłącznie problem jajników. To złożony zespół hormonalny i metaboliczny, który wymaga indywidualnego podejścia, dla lepszego zrozumienia problemu. Dawne PCOS i obecne PMOS opisują tę samą rzeczywistość – ale nowa nazwa lepiej pokazuje jej pełny obraz.

Źródło: https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(26)00717-8/fulltext 

 

Autorzy artykułu:

dr n. med. Anna Lewicka

dr n. med. Anna Lewicka

lek. Anna Wójcikiewicz

lek. Anna Wójcikiewicz

lek. Iga Siarkowska

lek. Iga Siarkowska

dr n. med. Luiza Napiórkowska

dr n. med. Luiza Napiórkowska